Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światyna Wang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światyna Wang. Pokaż wszystkie posty

21:29

Długi zimowy weekend.... majowy weekend

Długi zimowy weekend.... majowy weekend
Rano budzimy się dość wcześnie, przed siódmą. Za oknem piękne słońce i to napawa optymizmem. Troche polegujemy, bo przecież za nami intensywny tydzień, ale Damian daje sygnał: zbieramy sie i ruszamy. Jak zwykle - ma już plan trasy. Mamy iść czarnym szlakiem, przez Kocioł Białego Jaru do Kopy, potem Dom Śląski, Śnieżka i zejście z niej. A następnie do Strzechy Akademickiej niebieskim szlakiem, później do Samotni i wracamy do Kościoła Wang.
Spakowaliśmy plecaki: kanapki, woda, batony energetyczne. Śniadanie zjedzone i możemy ruszać. Może wspomnę, bo nigdy tego nie robię, jak ubieramy się w góry. Zawsze zakładamy odzież thermo. Mamy z Brubecki. I teraz w zależności: Damian polar i kurtkę z goratexu, ja polar, softshell i kurtkę z membraną 500. I tak było tym razem. W górach leżał śnieg, podobnie jak w Karpaczu i trasa była dość dobrze ośnieżona.

 czarny szlak i śnieg 29 kwietnia
Copyright © 2016 W drodze , Blogger