Czy ludzie łączą się na zasadzie przeciwieństw czy podobieństw? To chyba nie jest istotne. Istotne jest czy potrafią przebywać ze sobą, tolerować siebie i swoje zachowanie podczas wspólnych wyjazdów. To moja opinia potwierdzona wyjazdami z innymi ludźmi. Z ludźmi, których rzeczywiście poznałam w trakcie tych wyjazdów. Tak od podszewki. Dokładnie. I te wyjazdy okazały się wielkimi rozczarowaniami.
Już sama nie wiem, jak doszło do tego wyjazdu. Tzn. wiem, że to był pomysł
Damiana. Napisał mi, gdy byłam w pracy, ze ogląda mapę Tatr, trasy, szlaki.
Delikatnie zapytałam: w jakim celu i kiedy ma to zamiar urzeczywistnić. I tak
zrodził się pomysł wyjazdu do Zakopanego.
W góry! Ja, która byłam przeciwniczką zimowych wyjazdów.
Oczywiście – wszystko zależało od pogody. Ta zmieniała się niczym Księżniczka. Kaprysiła, grymasiła, obrażała się. A dla nas, przynajmniej dla mnie, była wiążąca. Jeśli nie utrafiła w moje wolne w pracy – koniec. Nie mogłam tego zmienić. Dlatego dziennie śledziliśmy witryny pogodowe prosząc wszystkie siły czyste i nieczyste, aby stało się COŚ i pogoda się ustabilizowała.
Zapadła wreszcie decyzja – jedziemy we wtorek 24 listopada wieczorem/późnym wieczorem, bo ja dopiero wtedy wrócę z pracy. Wyjazd będzie trzy lub czterodniowy, bo w zasadzie pierwszego dnia się nie uwzględni – przyjedziemy późno.
Początkowo mieliśmy nocować w Hostelu http://www.mtbhostel.pl/.
Oczywiście – wszystko zależało od pogody. Ta zmieniała się niczym Księżniczka. Kaprysiła, grymasiła, obrażała się. A dla nas, przynajmniej dla mnie, była wiążąca. Jeśli nie utrafiła w moje wolne w pracy – koniec. Nie mogłam tego zmienić. Dlatego dziennie śledziliśmy witryny pogodowe prosząc wszystkie siły czyste i nieczyste, aby stało się COŚ i pogoda się ustabilizowała.
Zapadła wreszcie decyzja – jedziemy we wtorek 24 listopada wieczorem/późnym wieczorem, bo ja dopiero wtedy wrócę z pracy. Wyjazd będzie trzy lub czterodniowy, bo w zasadzie pierwszego dnia się nie uwzględni – przyjedziemy późno.
Początkowo mieliśmy nocować w Hostelu http://www.mtbhostel.pl/.
Nocleg miał nas wynieść 39 złotych od osoby za noc. Hostel... no cóż, zapytałam czy mogę poszukać coś innego. Ja nie dam rady?! W jedno popołudnie znalazłam noclegi w Kościeliskach, w Willi Sasanka
http://www.willasasanka.infoturystyka.pl/oferta/
http://www.willasasanka.infoturystyka.pl/oferta/
Miejsce prezentuje sie tak:
Sama willa Sasanka i widok z okna naszego pokoju
Polecamy tę kwaterę, gospodarze sympatyczni, warunki dobre. Bez podgrymaszania i pretensji zgodzili się na nasz przyjazd ok 23 we wtorek. Cena też przystępna - wstępnie miała być 40 złotych za nocleg od osoby, ale udało mi się ugadać z gospodynią do 35 złotych. Willa/dom ma miejsce do parkowania (co np dla mnie jest ważne), kuchnię, w której można przygotować swoje posiłki. Oczywiście pokój z łazienką. Jedynym minusem było to, ze chyba na noc zmniejszane jest ogrzewanie. Albo tylko my mieliśmy takie wrażenie. Ale woda w kranie ciepła, czysto i to jest najważniejsze.
