
Niedziela, 29 maja. Znowu budzę się później niż Damian. Spojrzenie jednym okiem, uśmiech jeszcze lekko senny/
- Dzień dobry - głos jeszcze śpi
- Dzień dobry - słyszę uśmiech w głosie.
Nie musimy wstawać wcześniej, można trochę poleżeć, bo dziś dzień powrotu. To co mieliśmy zaplanowane do zobaczenia - zobaczyliśmy. Rozmawiamy o wyjazdach, porównujemy do naszej przeszłości. Wspólnie dochodzimy do wniosku,...